• Wpisów:23
  • Średnio co: 66 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 15:04
  • Licznik odwiedzin:3 128 / 1604 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dziś jest lepiej. Dużo lepiej. Odseparowana od ludzi, świata. Zamknięta w pokoju z własnymi myślami. Dziś jest dobry dzień. Nie ma żadnej rzeczy, która mogłaby mnie wytrącić z równowagi, zdenerwować. Tylko ja i moje myśli.
Mój ukochany. Tak wiele mogę o nim mówić, a temat nigdy nawet nie zmierza ku zakończeniu. To coś niesamowitego, ile jedna osoba potrafi dać szczęścia i miłości. Jego oczy mówią, ze jestem mu potrzebna. Kocham Jego oczy. Ta zgłębiona przeze mnie głębia zielonych, najwspanialszych oczy, w jakie kiedykolwiek patrzyłam.
"Zamykam oczy, czuje jak, w twoich dłoniach tonie moja twarz(...)że twoje usta dotkną jeszcze raz moich ust." To co we mnie siedzi... sama jeszcze tego nie pojmuję, ale wiem, że to bezwarunkowa i jedyna miłość jakiej zawsze chciałam doznać. Jest najwspanialszy. Jedyny w swoim rodzaju, a przede wszystkim skradł moje serce. Zawładnął mną całą. Nie widzieć Go przez 2 dni to jakby zabrał moje serce ze sobą i to uczucie, jakby czegoś brakowało. Czegoś najważniejszego w moim życiu. Jest pierwszą myślą kiedy się budzę, każdą kolejną w ciągu dnia i ostatnią kiedy zasypiam. Kiedy jest obok i mnie dotyka to tak, jakby wszystko było na swoim miejscu. Jak mówiłam, mogłabym mówić o Nim godzinami i całymi dniami, a ten temat nie ma końca. Kocham Go całą sobą. I nie przestanę, bo wiem, że tylko z Nim mogę być na prawdę i w pełni szczęśliwa.
  • awatar normalgirl19: @signofthemoth: Najpierw sprawdź pisownię i dopiero poprawiaj :) Nie popełniłam błędu i taka jest poprawna pisownia. Jeśli według Ciebie nie to pozdrawiam serdecznie :)
  • awatar signofthemoth: *"Naprawdę".
  • awatar 'Charlotte.: Duzo szczęścia dla was i wielu lat spędzonych razem i wypełnionych wzajemną miłością :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jej. Bardzo dawno nic nie pisałam. Szczerze? Nie było nic, co mogłabym napisać. Nie wiedziałabym, jak to wszystko, co się dzieje, opisać słowami. Wciąż za nim tęsknie. Jesteśmy razem na studiach. Mam Go na wyciągnięcie ręki, a jednak wydaje mi się tak odległy. Wspomnienia wracają. To nieuniknione i wiem o tym. Jest tyle rzeczy, o których mogłabym mówić. Dobre i złe, ale, mimo wszystko, wciąż Go kocham całym sercem. Okłamuję się, że przestanę Go kochać i dam mu spokój, ale nie potrafię. To silniejsze ode mnie i pewnie wiecie co czuję.
Nienawidzę współczucia. Okłamuję wszystkich każdego dnia, bo tak jest łatwiej. Najlepsza przyjaciółka nie wie nawet, co się dzieje, bo ile mogę jej głowę zawracać tym samym problemem od prawie roku. Mój ukochany zdaje sobie sprawę co czuję, ale nie chce tego zmieniać. Mam mętlik w głowie. Mówi jedno, robi drugie i myśli trzecie. Jak długo można płakać? Jak długo można kłamać? Jak?... i bez przerwy te same pytania. Kiedy ich nie wypowiadam jest dobrze, ale kiedy tylko zacznę mówić zmienia się wszystko. Kocham Go. Nieodwołalnie i niezaprzeczalnie. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę On jak i Ja.
Wszystko się zmieniło. Począwszy od naszych przyzwyczajeń. Skończyły się sms-y na dzień dobry "Dzień dobry Niuniu miłego dnia Kocham Cię Twój Miś" nie ma już odgadywania godzin " 11.11 co to za godzina?" Skoczyły się sms-y, w których tak pięknie mówił o miłości. 4 najważniejsze sms-y od Niego, których nigdy nie zapomnę. Miało być wspaniale. 8 miesięcy, które były bajką dla mnie. Tego już nie ma. Teraz jest tylko walka o każdy kolejny dzień przy Nim. Każdego dnia uświadamiam sobie, jak wiele mi dał i jak wiele straciłam.
Najgorsza jest prawda. Że to było już nie wróci, a ja wciąż naiwna łudzę się, że może zmieni zdanie i pokocha mnie tak jak półtora roku temu. Z tą sama pasją, namiętnością, a przede wszystkim miłością, która była w jego sercu. Dziękuję teraz za każdy poświęcony mi wtedy dzień, chwilę, rozmowę, za wszystko. Jest cholernie ciężko. Takiego bólu nie czułam nigdy. Ale dam radę. Ta historia się w ten sposób nie skończy....
 

 
Nie sądziłam, że zachwieje się moja ufność. Moja wiara we wszystko co dobre. Jak była małą dziewczynką zawsze marzyłam o prawdziwej miłości. A co jeśli prawdziwa miłość to tylko bajka, którą opowiadają rodzice, żeby dziecko w coś wierzyło? W życiu chodzi o prawdę tak? Więc czemu tylu ludzi kłamie? Zataja tą prawdę? Nie jest to dobre, bo inni przestają sobie ufać. Był moją prawdą. Osobą, której nigdy nie okłamałam i nigdy nie zataiłam prawdy. Myślałam, że po tym wszystkim zna mnie na tyle, żeby mówić mi nawet najgorszą prawdę. Nie sądziłam nigdy, że tak szybko zacznę wątpić. Jeśli się czegoś nie chce to przestaje się to robić. Więc dlaczego mam wrażenie, że nie chcesz przestać? Zastanawiam się, gdzie się podziała szczerość ...
  • awatar normalgirl19: Tak to mój naturalny :)i wierzcie już miałam nieraz prostą grzywkę i wyglądam okropnie! :)
  • awatar Kinia1990: ślicznie ;)
  • awatar Pastelemolady: Brak szczerości skutkuje brakiem zaufania a to jest nam takie potrzebne żeby czuć się przy kimś bezpiecznie. Szkoda, że to już na wymarciu... PS piękna kolorek na ustach ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Powinno. Życie byłoby wtedy zdecydowanie prostsze. Nasze decyzje, plany, uczucia - wszystko. Wszyscy czuliby się kochani, potrzebni. Każdy miałby swoją drugą połówkę i nikt by nie cierpiał z powodu rozstania. Nikt by nie ingerował w twoje życie, które z daną osobą jest wyjątkowe, idealne wręcz. Nie byłoby drugich szans, bo wszyscy byliby szczęśliwi ze sobą, a to znów wiąże się z brakiem rozstania. Każdy ułożyłby sobie życie bez żadnych komplikacji. Wtedy nie byłoby zazdrości. Obezwładniające uczucie, którego doznaje każdy kto jest zakochany. Mówię o takiej zazdrości, która jest dobra. Taka, którą ludzie pokazują drugiej osobie, że im zależy. Ale kogo to teraz obchodzi? Odezwie się ktoś słowem, że coś komuś przeszkadza i jest źle, ale jak się nie odezwiesz to będzie gorzej. O takich sprawach trzeba rozmawiać. Najlepsze są powroty. Ludzie nie widza się przez lata, a nagle sobie o wszystkim przypominają i znów próbują wrócić. I znów wracamy do punktu z zazdrością. Ludzie nawet nie zdają sobie sprawy, że nie wszyscy radzą sobie z odrzuceniem. Jesteś kochany i nagle zostajesz sam. Nie masz nikogo kto mógłby Cię tulić, mówić jak wyjątkowa jesteś, bo wolał się poddać. Ile jest w tym sensu.? Dla mnie to nie ma żadnego sensu.
Czasami chciałabym być kimś innym. Czasami chciałabym być wredną,
zimną suką dlatego, że może wtedy nic bym nie czuła.Na niczym by mi nie zależało, do niczego bym się nie przywiązała, za niczym bym nie tęskniła.
 

 
Czas leczy rany? yyy.. Nie. Tak właśnie na mnie działasz. Twój widok przyspiesza bicie mojego serca, nogi mam jak z waty i jak wiesz zapiera mi dech w piersiach. Nie panuje nad tym. Jesteśmy jak ogień i deszcz.
Doprowadzasz mnie do szału, ale nie potrafię być zła na ciebie o cokolwiek.
Jesteśmy jak Venus i Mars.
Jesteśmy jak różne gwiazdy.
Ale jesteś harmonią
I nie zmieniłabym niczego. Żadnej myśli, wspomnienia, kłótni (choć sporo ich było), ale co by się nie działo uczysz mnie pokory (nie tak mówiłeś?), wiary w siebie i swoje możliwości. Jesteś najlepszym, co spotkało mnie w życiu.
 

 
Nieodpowiednio romantyczna, niewyobrażalnie
wrażliwa, niepojętnie zazdrosna, nieustannie
kłótliwa i niezrozumiale zamknięta... Właśnie taka jestem. Próbowałam się zmienić. Naprawdę się starałam.... ale jaki jest w tym sens? Wtedy nie będę sobą, a taka własnie chcę być. Chcę mówić kiedy jest mi źle i płakać kiedy zechcę. Chcę się śmiać kiedy jestem szczęśliwa i mówić kocham, gdy tak jest. To jest niepodważalne. Nie podporządkowuje się komuś tak jak wszyscy uważają. Kiedy coś robię to znaczy, że to jest ważne, że mi zależy. Chcę mówić kiedy coś mi się nie podoba. Będę mówić, kiedy jestem zazdrosna. Jestem zmienna. Mówię jedno, robię drugie, trzecie myślę. Ale taka własnie jestem i nie zmienie tego. Nie chcę. A kiedy mówię, że Cię kocham to znaczy, że tak jest. I nie zmieniaj tego. Wiele rzeczy zmieniła, ale nie zmienię tego kim jestem i jak bardzo Cię kocham. Starałam się zapomnieć, skończyć moje cierpienie i być znów szczęśliwa, ale wciąż zadaje sobie pytanie po co...? Jak moje szczęście zależy od Ciebie. Kiedy się uśmiechasz, patrzysz na mnie, całujesz, zatracasz w tym co robisz i jak to Cię pochłania (szczególnie muzyka, bo to Twoje życie) mam nogi jak z waty. Zapiera mi dech w piersi i tracę rozum. Tylko, gdy jesteś obok jestem szczęśliwa. Wciąż chce być kochana przez Ciebie i tylko przez Ciebie. Czy to ma dla Ciebie jakiś sens?
 

 
Zdałam sobie sprawę, jak bardzo mi przykro.
Nigdy nie chciałam sprawić,żebyś się tak czuł.
Nasza historia tylko przebiega,
ale niech prawda rozbije te ściany.
Za każdym razem gdy o tobie myślę.
Zastanawiam się jak na mnie naciskałeś.
Pokazywałeś jak dużo lepszy mogłabym być.
Jestem tutaj z całym moim sercem.
Mam nadzieje,że rozumiesz.
Wiem,że cię zawiodłam,
ale już nigdy nie popełnię znowu tego błędu
Przybliżyłeś mi to kim naprawdę jestem.
Chodź chwycić moją dłoń.
Chcę żeby świat zobaczył,
co dla mnie znaczysz.
 

 
Co się z nami stało? Nie wiem już kim jestem. Albo jak się tu znalazłam. Tęsknię za tym, kim byłam. Chcę znów mieć dom. Tęsknię za nim. I tęsknię za tobą. Myślę, że tęsknię za tym wszystkim… Czy to ma dla ciebie jakiś sens?
 

 
Może zaczniemy od nowa?
Przecież nikt nie mówi
Że skreśliłam cię
Może się pomyliłam?
Może to ty pomyliłeś się?

co mam zrobić powiedz mi
w mojej głowie siedzisz ty
A ja czekam na ten jeden znak
Tylko jeden znak
gdzie zniknęły dobre dni
Gdzie są nasze małe sny
Dziś chcę abyś zapamiętał że
Czekam na twój jeden gest **
 

 
‘Kochany pamiętniku. Wmawiałam sobie, że można się poddać, nie ryzykować. Pozostać przy statusie quo twierdząc, że nie czas na zmiany. Ale to był tylko pretekst. Usiłuję uciec od prawdy, a prawda jest taka, że się boję. Jeśli dam sobie prawo do choćby chwilowego szczęścia cały świat runie i nie wiem, czy to przetrwam.’ Strata pozostaje w człowieku, ból jedynie się zaciera, ale ten nie. Nigdy nie zniknie.
 

 
"Chociaż ranisz nieraz, krople płyną z mych powiek chcę byś wiedział, że kocham się w Tobie (...)". Owszem. Nie zawsze jest łatwo. jestem uparta, nieznośna, cholernie zazdrosna. Co z tego? Mam wiele wad. Ale jak już kocham to całym sercem. Wiele można mi zarzucić. Jak każdemu. Nikt nie jest idealny. Ale każdy zasługuje na drugą szansę. Uczę się na błędach (przynajmniej staram się). Wiadomo, że nie da się wszystkiego naprawić w kilka dni. Staram się już 4 miesiące. Jestem romantyczką. Nie kieruję się rozumem tylko sercem. Marzę o prawdziwej miłości wiecie, takiej bajki. Chcę czuć się kochana, chcę czuć niewyobrażalne szczęście. Prawdziwa miłość nigdy nie przemija. Potrzeba jedynie odwagi, by iść za głosem serca. Wszystko wydaje się takie sztuczne... ta idea, że dobrym ludziom przytrafiają się dobre rzeczy, i ze jest magia na świecie, i że spokojni i sprawiedliwi ludzie odziedziczą to. Jest za dużo dobrych ludzi, którzy cierpią przez takie rzeczy, prawdę mówiąc. Za dużo modlitw, które pozostają bez odpowiedzi. Każdego dnia ignorujemy to, jak całkowicie zepsuty jest ten świat i wmawiamy sobie, że wszystko będzie dobrze. Ale nie jest dobrze. kiedy już to zrozumiesz nie będzie odwrotu. Nie ma magii na tym świecie i nie ma prawdziwej miłości. Nie będzie mojej bajki.
 

 
To tak, jakby moje serce przestało bić
Kiedy odszedłeś
I wszystko, w co wierzyłam
Poszło na marne

Nigdy się nie dowiesz, że kocham
Nigdy się nie dowiesz, że ufałam Ci w każdy możliwy sposób
Nigdy się nie dowiesz, że tęsknię
Nigdy się nie dowiesz, że myślę o tobie każdego dnia

Nigdy się nie dowiesz, że nie śpię całą noc
Nadal jesteś najlepszą rzeczą w moim życiu
I czy kiedykolwiek wrócisz...?
 

 
No cóż bardzo dawno mnie tu nie było, ale zbyt dużo się działo i nie miałam głowy na to. Ostatnio co raz częściej zadaję sobie pytanie- Czym jest miłość.? Tego nie da się wytłumaczyć. To narasta z każdym dniem przebywania z osobą, która rozumie Twoje potrzeby, a Ty rozumiesz jej. Zaczyna się niepewnym drżeniem serca, które czyni Cię wrażliwym na wszystko, co piękne. Miłość sprawia, że widzisz piękno tam, gdzie przedtem widziałeś brzydotę. Będziesz czuł w sobie jasność i szczęście, nie wiedząc, skąd się wzięły. Będziesz podziwiał to, co wcześniej ignorowałeś. W oczach kochanej osoby dostrzeżesz odbicie swoich własnych uczuć, własnych nadziei, pożądań, będziesz po prostu szczęśliwy przebywając z tą osobą. Nawet jej nie dotykając, będziesz czuł jej ciepło, ona będzie wypełniać wszystkie Twoje myśli. Pewnego dnia dotkniesz jej. Może dotkniesz tylko ręki i poczujesz się dobrze. Zacznie narastać fascynacja, będziesz chciał być z tą osobą. Będziesz chciał, aby ta miłość trwała wiecznie, bez końca. Będziesz więc wolno zmierzał do ostatecznego doświadczenia swojego życia. Dzień po dniu, minuta po minucie, sekunda po sekundzie, chwila po chwili będziesz się cieszył z tego, wiedząc, że nie możesz się rozczarować, że ten ktoś będzie Ci wierny, będzie zasługiwał na Twoje zaufanie, nawet jeśli nie będzie go w pobliżu. Prawdziwa miłość to zadowolenie, spokój, szczęście. Zakochać się to tak, jakby włączyć światło w ciemnym pokoju. Wszystko staje się nagle takie jasne i widoczne. Nigdy nie jesteś sam, ponieważ druga osoba kocha Ciebie, a Ty kochasz ją. Bez kłamstw na temat swoich uczuć. Jestem nieznośna, zazdrosna, obrażam się z przytupem ( może trzema), ale potrafię kochać. Jestem szczęśliwa z każdej spędzonej wspólnie chwili, ale nie zapełnię nigdy tej pustki w sercu po Tobie. Nigdy.
  • awatar normalgirl19: Bardzo chętnie i dziękuję ;)
  • awatar Gabriela ! :): Prawdziwa miłość to zadowolenie, spokój, szczęście. (...) zgadzam się !!! zapraszam do siebie kochana śliczne włoski zaczynam swoja przygode z manicurem wiec zapraszam do siebie do oceniania krytykowania itp :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj 8 kwietnia. To magiczna data. Moja ulubiona zresztą. Tak wiele wspaniałych wspomnień się z nią wiąże. Pamiętasz ten dzień? To był poniedziałek wyszłam z dziewczynami do parku przed szkołą. Przyszedłeś do mnie Wtedy pierwszy raz złapałeś mnie za dłoń. Byłam tak szczęśliwa, że tego nie można opisać słowami. Widziałam tyle spojrzeń, które za nami podążały. Każde były inne. najwięcej było tych zazdrosnych. Byłam taka szczęśliwa, że to własnie mnie wybrałeś. To ja byłam tą, w której się zakochałeś. Dzięki Tobie każdy dzień był dla mnie najwspanialszy w moim życiu i jest wciąż. To właśnie Ty przepędzasz wszystkie troski, pozwalasz zapomnieć mi o tym co złe. Dzisiaj byłby rok. Myślę, że ten rok pokazał mi, czego tak na prawdę chcę. Od pierwszej chwili wiedziałam, że to właśnie Ty. Nigdy w to nie zwątpiłam i nie wątpię nadal. Twój głos zawsze koił mój ból. Gdy było mi źle byłeś pierwszą osobą, z którą rozmawiałam i się żaliłam, bo wiem że mogę na Tobie polegać. Nigdy mnie nie zawiodłeś. Nigdy nie pomyślałam, że można kogoś obdarzyć takim szczęściem i miłością jaką Ty mnie obdarzyłeś. Dziękuję Ci za każdy dzień - ten z Tobą i w oczekiwaniu za Tobą. Wiem, że nigdy nie pokocham nikogo tak bardzo jak kocham Ciebie. Kocham Cię tak bardzo, że tej miłości starczyłoby dla milionów innych par. W pewnym sensie uzależniłam się od Ciebie. Dzień bez jakiegokolwiek spotkania bądź rozmowy jest dla mnie dniem straconym. Po każdym wspólnym dniu zawsze pragnę więcej, bo nawet teraz się Tobą nie potrafię wystarczająco nacieszyć. Zawsze jest pewien niedosyt (zdecydowanie zbyt duży ) Stałeś się moim misiem i zawsze Nim będziesz. Wszystko co robię, robię z myślą o Tobie. Jesteś częścią mojego życia, mojego świata. Kocham Cię
 

 
"Nigdy nie pozwól, by strach przed działaniem wykluczył cię z gry."

Żyję w tłumie ludzi, którzy udają tych, kim nie są, ale kiedy rozmawiam z Tobą, jestem taka, jaki chciałabym być. Kiedy rozmawiam z Tobą angażuję się całą sobą w tą rozmowę, bo to najlepsza okazja, aby poznać Cię jeszcze lepiej. Uwielbiam twój głos, sposób, w jaki gestykulujesz. To, że potrafisz bezpośrednio powiedzieć co Ci się nie podoba. Uwielbiam to, że rozmowy z Tobą nigdy nie mają końca. Sprawiasz, że tylko przy Tobie czuję się bardzo ważna, atrakcyjna i kochana. Tylko Ty dajesz mi prawdziwe szczęście, o jakim zawsze marzyłam. Jesteś najważniejszą osobą w moim życiu. Każdy dzień, a nawet krótka chwila bez Ciebie sprawia, że chcę więcej. Jesteś jak narkotyk. Moja własna odmiana heroiny Nawet nie wiesz, jak bardzo mnie uszczęśliwiasz kiedy uśmiechasz się do mnie. A Twoje oczy? Kiedy patrzę w Twoje magiczne zielone oczy marzę, by ta chwila trwała wiecznie <3
 

 
Czasem problemy otaczają kogoś ze wszystkich stron i jest ich więcej, niż w ogóle można sobie wyobrazić. A gdy zabrnie się w nie dość daleko, nie pozostaje nic innego, jak tylko przedzierać się dalej – byle do przodu, żeby dotrzeć na drugi brzeg. Zawsze jest drugie wyjście. Awaryjne. Widzę to dzięki Niemu. To on sprawia, że życie dla nie staje się lepsze. Że nie można się poddać tylko walczyć do końca dopóki starczy sił.
Jest w sercu miejsce, które nigdy się nie zapełni. Taki punkt. Coraz bardziej to rozumiemy.
Jest w sercu miejsce, które nigdy się nie zapełni, a my będziemy w tym miejscu czekać i czekać.
 

 
Co jest ze mną nie tak? Dlaczego jest tak, że nasze lęki sprawdzają się w sytuacjach, których byśmy się nie spodziewali? Ludzie nas rozczarowują. Zawsze bałam się, że ja będę tym rozczarowaniem. Sprawdziło się. Popsułam coś tak wspaniałego, że wierzcie mi, nigdy tego sobie nie wybaczę. Zraniłam najbliższą osobę mojego serca. Zawsze zarzekałam się, że nie zrobię tego, bo jego serce już było podłamane. A jednak. Najbardziej boli to, ze ranią osoby najbliższe. Najtrudniej jest dostrzec własne błędy, lecz doszukiwać się w problemach winy kogoś innego... to błahostka tak na prawdę. Zawsze szukałam winy w innych osobach, bo nie chciałam dopuścić do siebie myśli, że to ze mną jest problem. Starałam się oszukiwać samą siebie, i jak widać, świetnie mi poszło. Tak daleko w to brnęłam, że nie dostrzegałam tego jak mój ukochany odsuwa się ode mnie i cierpi. Byłam za bardzo zapatrzona w swój ból. Po wczorajszej rozmowie dotarło do mnie co jest ze mna nie tak. Zawsze myślałam, że jestem dobrą osobą, wiecie, we wszystkim się udzielam, gdy tylko jest okazja, robię wszystko dla wszystkich, a tak na prawdę jestem egoistką i egocentryczką. Nie patrzyłam na to co inni mówią tylko skupiałam się na swoim bólu, bo byłam zraniona, ale powinnam była patrzec co się dzieje dookoła mnie. Zraniłam tylu ludzi, że mogłabym wyliczać przez tydzień. Koniec z tym. Pokażę wszystkim, że nawet najgorsza osoba może się zmienić. Nie jestem tak silna jednak, jak myślałam, ale wiem, że dam radę. Jestem na tyle zdeterminowana, że zrobię wszystko, aby naprawić swoje błędy oraz relacje z najbliższymi. Szczególnie z moim ukochanym. Jeśli mi kiedykolwiek przebaczy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jest w sercu miejsce, które nigdy się nie zapełni. Taki punkt. Coraz bardziej to rozumiemy.
Jest w sercu miejsce, które nigdy się nie zapełni, a my będziemy w tym miejscu czekać i czekać.
Czasem problemy otaczają kogoś ze wszystkich stron i jest ich więcej, niż w ogóle można sobie wyobrazić. A gdy zabrnie się w nie dość daleko, nie pozostaje nic innego, jak tylko przedzierać się dalej – byle do przodu, żeby dotrzeć na drugi brzeg. A jeśli nie ma drugiego brzegu? Co jeśli te problemy tak nas osaczyły, że nie jesteśmy w stanie się przedzierać dalej. Wciąż mam nadzieję na lepsze jutro, na Twoje "Kocham Cię".
  • awatar Gość: świetny wpis *.* Zapraszam do mnie ;3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Gdybyś wiedział, co czuje , gdy mówisz mi, że już mnie nie kochasz, to uwierz, nie wybaczyłbyś sobie tego."

Bardzo zgodni. Ale co to ma właściwie znaczyć? Zgodność jest wtedy, kiedy wiersz jest do rymu. Albo, co brzmi gorzej, kiedy w umowie wszystko się zgadza. A o miłości to można mówić wtedy, kiedy brak ci tchu, kiedy jest bezrozumna, kiedy odczuwasz brak, kiedy jest pięknie, chociaż nic się nie rymuje, kiedy jest szał... Kiedy już, na samą myśl o tym, że mógłbyś ją ujrzeć u boku innego, przesadziłbyś cały ocean, rozszarpując po drodze wszystko, co popadnie.
 

 
Rozmowy przez facebooka i sms-y mają jeden istotny plus. Kiedy napiszesz, że czujesz się dobrze, drugi człowiek nie widzi łez w oczach. Zastanawiam się nad tym wszystkim i jak zwykle wraca do mnie wspomnienie wspólnie spędzonego czasu. Cofam się pamięcią do chwili, kiedy się to zaczęło, ponieważ wspomnienia to jedyne, co mi pozostało. Wszystko można zmienić, ale nic nie możemy razem cofnąć. Fakt. Nie można nic cofnąć, ale jesteśmy tylko ludźmi. Wszyscy popełniamy błędy i uczymy się na nich. Taka jest kolej rzeczy. Tylko dlaczego za popełnienie błędu ludzie nie chcą dać nam drugiej szansy, skoro dobrze wiedzą, że ludzie mogą się zmienić.?




"Kobiecie by się zakochać, niekiedy wystarczy jeden mimowolny gest, przypadkowe drgnienie powieki. " Owszem. To już 3 lata kiedy tak mrugnąłeś. <3 Kocham Cię Misiu!
  • awatar normalgirl19: Tylko to boli z każdym dniem co raz bardziej.
  • awatar Gość: Kobieta kocha miloscia bezwarunkowa ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
"Gdybyś kiedyś we śnie poczuła, że oczy moje już nie patrzą na Ciebie z miłością, wiedz, żem żyć przestał <3"


Każdy dzień jest walką O przetrwanie i dążeniem do celu. A mój się wymyka.Czy chciałaś kiedyś zadać komuś pytanie, ale nie zrobiłaś tego, bo w głębi serca wiedziałaś, że nie jesteś w stanie znieść odpowiedzi? Wciąż chce i próbuje, ale zawsze kasuję wiadomość albo po prostu nie pytam.
 

 
Decydując się na znajomość z Tobą nie sądziłam, że zaangażuję się w nią tak absolutnie i bezwarunkowo, że narodzi się we mnie coś znacznie silniejszego, niż oczekiwałam po tym związku, że stanie się to, czego się bałam i zapewne boję się nadal. Dałeś mi odczuć tyle ciepła i tyle zrozumienia, ile nie dał mi w życiu nikt, bo nikt, kogo los postawił na mojej drodze nie potrafił mnie zrozumieć. Każdy chciał mnie zmieniać, dostosowywać do subiektywnie postrzeganej przez siebie utrwalonej formuły zachowań i posunięć. Ty jeden nie próbowałeś. Chciałeś mnie taką, jaką jestem, z całą moją złożonością, nieprzewidywalnością, trudną i krytyczną, z wszystkimi moimi wadami. Szkoda, że to wszystko było a nie jest...



MISIU.! *